W tym odcinku Marcin Kozioł autor projektu 80rowerow.pl opowiada o tym: 
– Jak zajawka rowerowa ewoluuje w biznes? 
– Po czym poznać, że oferta wycieczki rowerowej jest wiarygodna? 
– Jak organizuje się wyprawy rowerowe? 
– Jak profesjonalizować biznes wyprawowy?

Marcin Kozioł na co dzień zajmuje się organizowaniem wyjazdów rowerowych oraz prowadzeniem Stowarzyszenia Traveling Inspiration. Kilka miesięcy temu założył fundację „Polska na rowerze”, w ramach której stara się zabrać wszystkie polskie szlaki i ścieżki rowerowe. Taki przewodnik chce stworzyć języku polskim, a także przetłumaczyć na język angielski, aby do świata trafiła informacja o tym, że Polska staje się nowym interesującym kierunkiem wyjazdów rowerowych.

Jest to jeden z nielicznych moich gości, któremu udało się ograniczyć ilość posiadanych rowerów do jednego. Jest nim Trek X-Caliber, bo ten typ roweru sprawdza się Marcinowi w pracy, podróżach z dziećmi i poruszaniu po mieście.

Chcesz posłuchać o dalekich wyprawach rowerowych? Posłuchaj o wyprawie do Paryża.

Jak się to wszystko zaczęło?

Marcin nauczył się jeździć na rowerze w wieku sześciu lat i od tego czasu praktycznie się z nim nie rozstaje. Pierwsze pamiętane przez niego wycieczki to te do Ojcowa i podkrakowskich Dolinek. Jako nastolatek zwiedzał okolice Chrzanowa, zamku Lipowiec i Tenczyn w Rudnie.

W pewnym momencie dość zwyczajna zajawka rowerowe stała się Marcina pracą. Już w liceum zaczął organizować pierwsze wyprawy rowerowe dla innych. Cały czas najbardziej pochłaniały go jednak samodzielne wyprawy. Przełomowym momentem, w którym doszedł do wniosku, że rowery stały się dla niego czymś więcej niż zwykłym hobby, był moment, kiedy przeprowadził się do Zakopanego, by tam zacząć studia.

To właśnie wtedy wraz z przyjacielem spakował się w sakwy i pojechał na rowerową wyprawę do Rzymu. Po powrocie ktoś podesłał mu informacje o tym, że jedna z firm poszukuje przewodników, którzy poprowadzą rowerowy przejazd przez Alpy. To był pierwszy raz, kiedy Marcina praca była bezpośrednio związana z rowerami.
To wtedy zrodziła się w nim myśl, że to może być interesujący sposób na życie. Do tej pory pracował by móc jeździć. Teraz podróżował w ramach pracy. Zorientował się, że można organizować wycieczki rowerowe i w ten sposób zwiedzić świat. Pierwsze wycieczki, choć zupełnie nierentowne pozwoliły nauczyć się podstaw organizowania tego typu wyjazdów. Marcin nie skupiał się w tym momencie na swojej działalności jako na przyszłym w biznesie. Kończąc studia szukał jedynie taniego sposobu na podróżowanie i metody finansowania własnych wyjazdów.

Szukasz więcej inspirujących rozmów o dalekich wyprawach? Posłuchaj odcinka z Maricinem Koseskim z AM Cycling

Było w tym też coś z misji. Jeszcze zanim Marcin odkrył przyjemność podróży rowerowej dużo jeździł po świecie. Odkrył wtedy, że większą frajdę jest dla niego dzielenie tej przygody z innymi, niż przeżywanie jej samodzielnie. Chciał pomóc innym tym, którzy nie zawsze sami są w stanie taki wyjazd zorganizować.

Później przyszedł moment, kiedy firma zaczęła się profesjonalizować. Początkowe wyjazdy, które miały na celu jedynie pokrycie kosztów wyjazdu organizatora zaczęły ewoluować. Marcin doszedł do wniosku, że nie jest w stanie robić wszystkiego sam. 

W sezonie 2013/14 Marcin współorganizował inicjatywę „Nie widzę przeszkód„. Akcie miała na celu zaangażowanie osób niedowidzących i niedosłyszących w jazdę. Chociaż odbiegało to nieco od pierwotnego profilu działalności, ponieważ do tej pory Marcin organizował wyjazdy dookoła urlopy, na cele tego konkretnego przyjazdu przygotował specjalną trasę dookoła Polski. W tym czasie poznał osoby ze środowiska głuchoniewidomych i wystartował z inicjatywą jeżdżenia na tandemach wokół Polski.

Chociaż z początku marca jednocześnie podróżował, pracował jako przewodnik a w tym samym czasie odbieram telefony i koordynował organizacji kolejnych wyjazdów czasem stało się to coraz bardziej uciążliwe.

Oddanie roli przewodników innym nie było łatwe, ale w tej sytuacji było koniecznością.

Wraz z Marcinem zastanawiamy się jak zweryfikować czy firma oferującą nam zorganizowaną wycieczkę rowerową jest firmą solidną i godną zaufania. Dobrze jest bardzo dokładnie zapoznać się z planem podróży. Warto jest obejrzeć zdjęcia i zweryfikować czy firma faktycznie organizowała już wyprawy rowerowe, które opisuje. Na stronie internetowej Marcina często możemy zobaczyć filmiki i relacje z podróży, które już się odbyły. Program wyjazdu powinien informować na temat trudności, które nas w naszej drodze spotkamy. Powinniśmy upewnić się, jakiej wielkości będą przewyższenia, ile dni będziemy w trasie i zweryfikować czy trasa jest odpowiednia dla naszych możliwości. Solidnie przygotowana wycieczka będzie zawierała informację na temat przygotowań, które nas czekają przed wyjazdem. Musimy wiedzieć, czy np. jadąc do Maroka będziemy potrzebowali wizę, że musimy się zaszczepić i jak powinniśmy przygotować rower. Jeśli przed wyjazdem i przed opłaceniem wyprawy nie będziemy mieli informacji na temat szczegółów takich jak przebieg trasy, czy miejsca noclegu, trudno będzie nam cokolwiek wyegzekwować, jeśli wyjazd i będzie spełniał naszych oczekiwań. Brak takiej informacji na stronie może nam sugerować, że organizator wyjazdu nie jest dobrze przygotowany i sam nie wie gdzie chce pojechać jak wyjazd będzie wyglądał. To zły znak.

Prawidłowe i pełne sformułowanie oferty jest też istotne dla Marcina. To jemu zależy na tym, aby uczestnik wrócił z wyjazdu zadowolony. Najłatwiej będzie to osiągnąć, jeśli organizator będzie miał pewność, że i uczestnik jest dobrze przygotowany. Aby uczestnik mógł się dobrze przygotować musi mieć pełnię informacji.

Kwestie prawne związane z zawieraniem umów z biurem jest dość prosta, reguluje ją ustawa i wszyscy organizatorzy wycieczek mają obowiązek posiadać szereg ubezpieczeń, ale warto zawsze sprawdzić, czy organizacja przygotowująca wyciekę spełnia wymagania wynikające z ustawy. Firma, która organizuje wyjazdy turystyczne, świadcząca więcej niż jedną usługę, czyli np. nocleg, obecność przewodnika, transport powinna posiadać odpowiednie certyfikaty i być zgłoszona do rejestru.Zawsze możemy poprosić o udostępnienie numer wpisu do rejestru organizatorów turystyki. 

Aktualnie zdecydowana większość podróżnych organizuje wycieczki samodzielnie. Jednak nie zawsze mamy czas, aby wyjazd przygotować. Przed wyjazdem należało by zebrać komplet informacji na temat dostępnych na miejscu atrakcji. Kupując zorganizowaną wycieczkę ciężar przygotowań spada na organizatora a uczestnicy nie muszą się tym martwić.

Koszt takiego wyjazdu często nie jest niski więc biorą w nim udział osoby dla których poświęcenie czasu na planowanie wakacji często nie jest łatwe. Są to często bardzo zapracowana osoby, które co prawda mogą sobie pozwolić na dość znaczne wydatek, jakim jest bardzo daleka podróż, ale nie mogą sobie pozwolić na marnowanie czasu, dlatego z chęcią wykupują zorganizowane wycieczki.

To są wycieczki do nowej Zelandii, Argentyna, Patagonii czy Alaski. Skonstruowanie takiej wycieczki w sposób interesujący, racjonalny i ekonomiczny nie jest wcale proste i potrzeba do tego doświadczenia. Marcin takie doświadczenie ma i z chęcią się nim dzieli. Organizuje też inne wycieczki po Europie. Z wycieczek europejskich korzystają nieco inni klienci. To osoby, które po prostu nie chce podróżować same i chcę poznać nowych ludzi. Cena takiej wycieczki nie jest duża i pewnie można by ją było zorganizować samodzielnie, ale to też nie każdy ma na to ochotę. Podróżowanie z grupą jest zupełnie innym doświadczeniem niż samodzielne. Dlatego jest wielu chętnych na organizowane wyprawy rowerowe.

Teraz Marcin rozszerza zakres swojej działalności. Jest w trakcie organizacji konferencji „Aktywni mi” oraz prowadzi kursy instruktorskie. Chętnie też odwiedza szkoły, aby edukować nowe pokolenie świadomych i bezpiecznych rowerzystów. 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *